piątek, 6 marca 2015

Pomyłka

Kim jestem? Jestem sobą. Myślisz, że mnie znasz ale nie możesz być w większym błędzie. Nie znasz mnie bonjak można znać człowieka który sam siebie jeszcze nie zna w 100%? Codziennie się zmieniam. Codziennie kształtuje swoją osobę jak i wzmacniam swój charakter. Czasem jestem miła, czasem obrażona i chamska. Nie znasz mnie bo ja sama jeszcze nie wiem kim jestem. Każdy mi mówi "dorośnij". Ale ja nie chce. Chcę i jestem sobą. Nie jestem idiotką chociaż często tak sie zachowuję. Uwielbiam się wygłupiać, żartować, śmiać. Uwielbiam przebywać z osobami przy których nie muszę udawać kogoś innego. Na dorastanie mam jeszcze czas. Mówią "bądź sobą" ale każą zachowywać się jak najbardziej poważnie w każdym możliwym momencie. Zdążę dorosnąć. Zdążę być marionetką w rękach szefa i innych. Zdąże być dorosłą w tym zakłamanym świecie. Na wszystko jest czas. Ale Ci "dorośli" nie potrafią zrozumieć drugiej żywej istoty. Nikt nie próbuje mnie zrozumieć bo ja mam być natychmiast DOROSŁA... A ja na przekór wszystkim będę sobą, będę tym dzieciakiem. Będę się śmiała jak małe dziecko, będę kochała tak bardzo jak bardzo dziecko kocha swojego misia. Będę tęskniła jak dziecko tęskni za swoją mamą, i będę płakała jak dziecko któremu zabrano cukierka. Tak to jestem ja. Ale będę też dorosłą. Będé krzyczeć jak żona na swojego męża. Będę broniła bliskich jak lwica broni swoje dzieci. Będę marzyła jak kobieta o swoim ślubie i księciu z bajki. Będę dorosłym dzieckiem które nie chce się zmieniać. Tak to cała ja.

czwartek, 5 marca 2015

Podziękowania

Kto by pomyślał, że zostanie zauważona moja nieobecność tutaj. A jednak :) to miłe, dziękuje :) Pisanie to coś co lubię a jeżeli ma to zasięg chociażby jednej osoby to znak, że mam po co tutaj być. Więc jestem tutaj dla tej jednej osoby która stała się moją motywacją do dalszego pisania :) Dziękuję za to z całego mojego serduszka Kwiatuszku :) na dniach pojawi się nowa notka z moimi kolejnymi rozmyśleniami. Duże prawdopodobieństwo, że nastąpi to nawet już jutro gdyż troche mi się choruje a czas trzeba jakoś wykorzystać :) so see ya soon i DOBRANOC i sweet dreams Gwiazdeczki <3

Rok

Rok.. 365 dni, 12 miesiecy, 8715 godzin (z tego co pamietam) i 522900 minut i 31374000 sekund.. Tak, to jest rok. Kazdego dnia ktos sie rodzi oraz ktos umiera. Kazdy dzien jest tajemnica. Klocimy sie i godzimy bo taka mamy nature. Kochamy, szanujemy, nienawidzimy, przebaczamy, obrazamy, spelniamy marzenia, wspieramy, tesknimy, wierzymy, czekamy, popelniamy bledy, oddychamy, ranimy, ocieramy lzy, pomagamy, upadamy, wstajemy, funkcjonujemy. Ale czy to ma sens? Oczywiscie, ze tak poniewaz tak zostalismy stworzeni. Stworzeni do bycia nieidealnymi kopiami stworcy. Ale kto jest naszym stworca? Allach? Bog? A moze stworcy nie ma? No wlasnie. Co jezeli tam dokad zmierzamy nic nie ma? No wlasnie na te pytania odpowiedzi niestety nie znam ale co to byloby za zycie gdyby kazdy znal odpowiedzi na wszystkie pytania? Przeciez nie byloby wtedy "zabawy" a wszystko co byamy robili, nudziloby juz nas z czasem. Przestalibysmy ze soba rozmawiac bo bysmy wiedzieli jaka jest odpowiedz. I to bylby upadek ludzkosci. 
Kazdego roku sie zmieniaja nasze relacje miedzy ludzkie, nasz wiek, postrzeganie swiata. Kazdego roku tworzymy nowa liste marzen do spelnienia. Co roku szukamy czegos co odmieni nasza rzeczywistosc ale to, czy odnajdujemy pozostaje tylko w naszych wspomnieniach jak i umyslach. Kazdego roku zmniejsza sie populacja gatunkow zwierzat oraz zwieksza sie obszar lesny ktory w bardzo krotkim czasie znika z powierzchni ziemi. Z kazdym rokiem jest wiecej wojen ktore pochlaniaja glowy rodzin. Kazdego roku do domu dziecka trafia wiele dzieci ktore nie sa niczemu winne. Kazdego roku z tego swiata odchodzi coraz wiecej mlodych osob. Z kazdym rokiem swiat staje sie gorszy a ludzka psychika slabsza. Co roku zbierajac sie przy wigilijnym stole widzimy coraz mniejsze grono naszych bliskich. Kazdego roku podejmujemy wiele decyzji ktore w mniejszym badz wiekszym stopniu zmieniaja nasze zycie. Zadna decyzja nie odchodzi bez pozostawienia swojego sladu. To samo jest ze znajomosciami. Trzeba wycierpiec swoje aby ujrzec w koncu slonce ktore wydostaje sie zza chmur i dostrzec tecze po burzy. Kazdy rok jest niespodzianka. Trzeba tylko czerpac z niego jak najwiecej pozytywnych wibracji <3
___________________________
Dzis moje znaki polskie zaniemogly bo niestety nie mam sily do swojej klawiatury ktora zanim ogarnie polski znak to mija jakis czas :/ tak wiec dobranoc i milego czytania :)

poniedziałek, 26 stycznia 2015

Nikt nie będzie mówił nam co dla nas jest najlepsze

Człowiek jako postać z pozoru myśląca wie co jest dla niego najlepsze i najważniejsze. Nikt nie ma prawa decydować o szczęściu i nieszczęściu drugiej osoby. Każdy ma swój własny wykres szczęścia do którego nikt nie ma prawa się wtrącać. To tak jakby powiedzieć osobie której marzeniem jest skok ze spadochronem, że jest to niebezpieczne i, że nie ma prawa spełnić marzenia. Każdy ma prawo robić co chce. To ta osoba poniesie konsekwencje, nikt inny. Jeżeli kogoś kochasz, powiedz to tej osobie. Jeżeli masz coś do drugiej osoby, porozmawiaj i powiedz to wszystko co się w Tobie kryje. Jeżeli masz marzenie, spełnij je. Nigdy nie bój się swoich decyzji. Jeżeli to co zrobisz wywoła uśmiech na Twojej twarzy chociażby na ułamek sekundy, to nie masz czego żałować bo byłeś szczęśliwy przez chociażby chwilę. Nigdy też nie żałuj żadnych znajomości. Każda osoba którą spotkasz na swojej drodze nauczy Ciebie czegoś. Jedni pokory, inni wytrwałości. Nie ważne, że zaboli. Ważne, że będziesz silniejszym człowiekiem. Nie należy mówić "ucz się na moich błędach" bo jeżeli się sam nie poparzysz, nie nauczysz się niczego. Tak wiem, zaboli. Ale będziesz wiedzieć, że tego gówna nie wolno się tykać.

Być sobą

Mówią, że człowiek musi sie zaprzyjaźnić z kimś aby następnie z nim być. Ja uważam, że wystarczy jedna sekunda aby coś zaiskrzyło. Pewnie siedzisz teraz czytając to i myślisz sobie "czy ona żyje w jakieś bajce?", ale nie. Poznajesz kogoś i nagle coś miedzy wami jest. I już wiesz, że coś się zaczyna dziać. Ale co? Wygłupiacie się, śmiejecie. Dopiero poznajesz tą osobę a czujesz, że to przy tej osobie możesz być sobą w 100%. Ale jak to się dzieje? Na to pytanie nie odpowiem bo nie wiem. Nie znam odpowiedzi ale nawet gdybym znała to nie wiem czy byłabym w stanie na to odpowiedzieć. To trzeba poczuć aby to zrozumieć.

poniedziałek, 19 stycznia 2015

Błąd

Ludzie dziennie popełniają całą stertę błęrów. Zaczynając od np złego śniadania którym zaczynają swój dzień, poprzez błędy i decyzje dnia codziennego a kończąc na złym chumorze i marnym nastroju po ciężkim dniu. Co zaliczamy do błędów? Wszystko. Awantury, złe decyzje, nieprzemyślane słowa które ranią i niszczą wiele stosunków między ludzkich, negatywne emocje, bezpotrzebne wydawanie pieniędzy, stawianie na swoim, zaborczość, nieoglądanie się na innych, pycha, cwaniarstwo, chęć bycia w centrum uwagi.
Awantury są wynikiem tego, że mimo tego co się dzieje, emocje pękają i wybuchamy. Owszem, są osoby które sobie z tym radzą i tłumią to w sobie ale są też osoby które nie oglądają się na to co mogą zniszczyć lub stracić.
Złymi decyzjami nazywam to co robie na codzień. Zqmiast pomyśleć chwile, podejmuje pochopne wnioski jak i decyzje. Nie zawsze ale często mi się to zdarza (nie ukrywam). Przykładem takich decyzji kiedyś było samookaleczanie. Była to UCIECZKA od problemów ale to nic nigdy nie dawało. Problemy i tak wracały a blizny pozostały po dziś dzień.
Nieprzemyślane słowa często ranią bardziej niż uderzenie pięścią w splot słoneczny. Wypowiadając je, nie jesteśmy w stanie nad sobą zapanować i właśnie wtedy z naszych ust wypływają słowa których zaczynamy żałować gdy je usłyszymy. Ale wtedy tracimy zbyt wiele.
Emocje są dobre i złe. Tym negatywnym pozwalamy często kierować naszymi decyzjami które odbijają się później w naszym życiu.
Gdy wydajemy bezpotrzebnie pieniądze, tracimy coś co i tak jest ulotne ale wydajemy to na coś co i tak nie jest nam ostatecznie potrzebne co sprawia, że czujemy złość na samych siebie.
Czasem stawianie na swoim popłaca ale jednak nie zawsze. Jeżeli chodzi o nasze marzenia to jest ok. Ale nie poprzez niszczenie relacji z innymi.
Zaborczość może zrzucić nas w przepaść w której stracimy naiważniejsze dla nas osoby ale czy właśnie na tym nam polega?
Nieoglądanie się na innych może skutkować pozastaniem samemu. Osoby którym zależy tylko na własnym szczęściu starają się je zdobyć częst poprzez ranienie innych aż w końcu zaczynają rozumieć, że to właśnie te zranione osoby przynosiły szczęście każdego dnia.
Pycha jest czymś co czego człowiek nigdy nie powinien "zaznać" a raczej nie powinno nawet tego być. Jest to wywyższanie się ponad innych, bycie najlepszym w każdej sprawie co jest chore...
Myślę, że błędem jak i zaletą może być wszystko. To tylko zależy od naszego podejścia i zastosowania w życiu codziennym. Jeżeli nasze decyzje mają sprawić, że tracimy ludzi, zmieńmy tok myślenia lub zacznijmy podejmować inne decyzje

wtorek, 13 stycznia 2015

Pożegnanie

Pomimo iż tego i tak już nigdy nie odczytasz. Mimo iż więcej nie otrzymam od Ciebie ochrzanu, wsparcia, wiadomości itd, to nie ważne. To znaczy ważne ale... Oj wiedziałbyś o co chodzi. No właśnie. Wiedziałbyś. Dziś chciałabym jedynie wiedzieć, że to zły sen. Że za chwile otworze swoje oczy i zamiast tej świadomości, że Ciebie nie ma, wiedzieć, że jesteś. Zobaczyć wiadomość od Ciebie. Nie chce złotych gór. Chce swojego Brata. Tu i teraz. Chce wiedzieć, że żyjesz. Ale nie po to piszę to wszystko. W tym poście chciałabym napisać Ci wszystko. Czym jest wszystko? Tym najważniejszym. Kocham Cię. Pamiętam jak któregoś razu zacząłeś się ze mną żegnać. Płakałam ale prosiłam abyś nigdy się ze mną nie żegnał. Obiecałeś mi to. Tak samo jak pamiętam jak powiedziałeś mi, że odejdziesz gdy będziesz pewny, że dam sobie rade. Nie radze sobie. Kto by pomyślał, że wczoraj rozmawialiśmy. Zawsze nazywałeś mnie "Princessa Claudetta" albo jak byłam "Martwym Terrorystą". Mój kochany Sparrow. Staram się nie płakać. Pamiętam jak się poznaliśmy. 25.03.2013r. Perełko... 5 dni po moich urodzinach. Gdzie ja znajde teraz takiego Brata jak Ty? Nie ma już osób tak wspaniałych jak Ty. Nie ważne co się działo. Dobro innych stawiałeś na pierwszym miejscu. Przedwczoraj rozmawialiśmy o Oliverze. Doradzałeś mi jak naprawić parę spraw. Poddałam się, słyszysz? Poddałam. Ale muszę znów wstać. I muszę znów walczyć. Dla Ciebie bo mimo iż nie ma Cię już z nami fizycznie, Twoje serce i słowa biją i żyją nadal we mnie. Braciszku ja i mój fioletowy balonik zawsze będziemy Cię pamiętać <3