piątek, 28 listopada 2014

Wakacje

Wakacje. Czas na przemyślenia. Dla niektórych jest to czas trudnych decyzji, dla innych to czas zabawy i szaleństwa. Jedni traktują ten specjalny okres w roku jako możliwość poszerzania horyzontów. Dla klażdego ten czas jest inny i wyjątkowy co sprawia, że przeżywamy go inaczej. Jedni się zakochują a inni rozstają. Jedni tracą bliskie osoby a innym rodzi się w rodzinie ktoś nowy. Jedni zyskują przyjaciół i znajomych inni ich tracą. Każdy w trakcie wakacji oraz swojego całego życia ponosi porażki jak i zwycięstwa. Jednak po każdej porażce trzeba wstać, otrzepać się z kurzu i spojrzeć na górę przed którą stoi. Może i jest wysoka ale gdy już dotrze się na sam szczyt, ukarze się nam piękny widok. Za każdym sukcesem kryje się inny krajobraz i na prawdę jest o co walczyć.

środa, 26 listopada 2014

Brakuje mi Ciebie

"Brakuje mi Ciebie". Co noc wykrzykuje te trzy wyrazy przez sen budząc się jak poparzona przez parę wodną dziewczynka. Oczy napełniają się łzami i stają się przejżyste jak świeżo umyte lustro. Rozglądam się po pokoju, przejeżdżam dłonią po pościeli i miejcu na którym zawsze mogłam Cię znaleźć. Ciemno. Pusto. Niczego nie ma. Są tylko gwiazdy na niebie, błyszczące i mrugające. Jest też księżyc, nocny brat naszego gorącego słońca. Otula nadal ludzi marzeniami nocnymi i czuwa nad snami większości z nich. Są latarnie których jasne światło bez zaproszenia zagościło w ciemnych pokojach na stałe. Są samochody przecinające co jakiś czas nocną ciszę. Śpią już ludzie, światła pogaszone. Cisza. Nagła cisza. A ja nadal siedzę na łóżku z samotną łzą na policzku i nadzieją wewnątrz mnie której mały płomyk się jeszcze tli na oparach wiary w to, że wrócisz. I gdy się już uspokajam, zajmuję swoje wcześniej wygrzane lecz znów zimne miejsce obok tego na którym przesiadywałeś. I z głową na Twoich kolanach zasypiam jak dziecko z najlepszym misiem.

wtorek, 25 listopada 2014

Test

Najważniejszym testem w życiu człowieka jest okres między narodzinami a śmiercią. Jest to okres określony mianem naszego życia. Uczy nas on pokory, cierpliwości, wiary, miłości, skruchy, wybaczania, przyjażni, godzenia się z przeciwnościami losu. Są tu zadania takie jak radzenie sobie z krytyką, z pokusami, z samym sobą. Są także zadania wymagające pogodzenia się ze swoim losem jak i osobą co daje nam lepszy punkt spoglądania na świat i otaczających nas ludzi.
Co jest nagrodą? Marzenia, przyjemności, wdzięczność, lepsze samopoczucie, przyjaźń, miłość.
Ale co jeśli nie zdamy tego testu? Nie ważne jest to, jak go zdamy. Jego nie da się oblać. Tu nie ma poprawki. Czas jest określony: od pierwszego po ostatni oddech. Jeżeli go nie zdamy, nie ma poprawki. Czas się skończy i nie będzie już niczego.
Kto jest w komisji? Bóg i Szatan. Tylko oni mają najlepsze argumenty aby ocenić nasze życie.
Jaka jest ocena? Jest ona adekwatna do naszego życia. Tak jak je przeżyliśmy, taką ocenę otrzymamy w ostatecznym rozstrzygnięciu...

poniedziałek, 24 listopada 2014

Sen

Po długiej nieobecności wracam.
__________________________________
Czym jest sen?
Sen jest odzwieciedleniem naszych marzeń. Czasem ukazują nam się osoby które coś dla nas znaczą. To coś to zazwyczaj coś więcej niż osoby spotkane raz w życiu na ulicy. Zazwyczaj są to osoby znaczące dla nas dużo. Czasem śni nam się osoba której nie lubimy a czasem osoby które kochamy. Nie mamy według mnie wpływu na to kto, kiedy i w jakiej sytuacji nam się śni. Mimo wszystko sen jest najczęściej odzwierciedleniem naszych marzeń. Czasem tych mniejszych a czasem większych. Bywa tak, że coś nam się śni tak realistycznie, że budząc się nie jesteśmy pewni, czy śniliśmy czy też to wszystko działo się na prawdę. Czasem chcielibyśmy aby dany scenariusz nigdy się nie spełnił a czasem marzymy o tym aby jednak ten sen był rzeczywistością.
Mówi się, że w momencie gdy śnimy o kimś, ta osoba o nas myśli. Nie można jednak ustalić tego.
Jest również teoria, że gdy ktoś nachodzi nas w snach, oznacza to, że tęsknimy za tą osobą. Czy to prawda? Na to pytanie musiałby każdy odpowiedzieć sobie samodzielnie.

sobota, 1 listopada 2014

Poranki

Nie każdy poranek jest katastrofalny. Zależy to od tego czy mamy jakiś powód aby rano wstać oraz zależy to od zakończenia poprzedniego dnia. Jeżli wydarzyło się coś niesamowitego co wywołało uśmiech na twarzy to nie ma nic piękniejszego. Załóżmy, że Halloween zostało spędzine w gronie świetnych ludzi a następnie było spotkanie z osobą dzięki której serce bije szybciej a na twarzy pojawia się uśmiech. I tego człowiek potrzebuje. Świetne grono znajomych a raczej Najlepsza Przyjaciółka i osoba dla której jesteś w stanie zrobić wszystko. Jeżeli wiesz, że masz te osoby przy sobie, nic nie jest w stanie zniezczyć Twojego poranka, dnia, wieczora. ��

czwartek, 30 października 2014

Myśli

Jak poukładać myśli, gdy jest ich tak wiele? Co dje wieczne rozmyślanie nad tym co się dzieje lub co stać się ma i może? Nic. Właśnie to jest najgorsze. Wiele myślimy lecz nic z tego nie wychodzi. Myślimy o tym co się wydarzyło, jak do tego doszło. Ale nadmierne rozmyślanie o danej sprawie wywołuje lęk przed tym co może się stać. Wyczuwamy strach i lęk przed utratą ważnej dla nas osoby. Przeraża nas to i paraliżuje od środka wywołując niepotrzebne myśli.

czwartek, 23 października 2014

Powracam

Po pewnej nieobecności powracam. Pytanie czemu mnie nie było? Hmmm. Może dlatego, że nie wiedziałam którą myśl chcę przekazać? Dlatego pewnie też, że nie wiedziałam która jest ważniejsza. Bałam się też, że gdy zaczne opisywać jedną, zapomne o następnej. Dlatego potrzebowałam pomyśleć.
Dziś jednak wracam bo (już) wczoraj usłyszałam pewne słowa. Pewne niesamowicie piękne słowa. Rozmowa była na temat mnie a zdanie brzmiało tak "Ja nosiłam Cię 9 miesięcy pod sercem, urodziłam zdrową. Dałam życie ślicznej i mądrej dziewczynie. Wychowywałam 18lat. Ale ja już nie mam nic do powiedzenia na temat tego co ze sobą zrobisz. Urodziłam piękną córkę która nadal jest piękna". Te słowa. Tych kilka słów... Po chwili usłyszałam również "Ja całe swoje życie poświęciłam Wam. Oddałam całą siebie. Walczę o Ciebie całe życie, ale nie mam już sił. Ty walczysz o siebie. Ale ja już nie mam sił"... To jest prawdziwa miłość. To jest to czego nie jest w stanie zastąpić żaden człowiek na ziemi. To Matczyna miłość. My, nastolatkowie, nie zdajemy sobie nawet z tego sprawy jak wiele tracimy. Nie zauważamy tego ile ktoś dla nas poświęca swojego czasu, życia. Idziemy z klapkami na oczach do przodu myśląc, że idziemy po prostej. A jednak mylimy się. Chodzimy jak pijani, od jednej ściany do drugiej. Nasi rodzice próbują nas chwycić za rękę i poprowadzić w końcu po naszej prostej drodze. Jednak my, odbieramy to za złą monete. Wyrywamy się i mówimy "Dam rade. Nie chce Twojej pomocy". Ale musimy wytrzeźwieć i zobaczyć ile w naszym życiu zrobiło się głupot aby dostrzec tą pomocną rodzicielską dłoń która jest zawsze do nas wystawiona. Ona czeka tylko na to abyśmy się jej chwycili.
"Sama zobacz. Miałaś wielu przyjaciół którzy Cię zawiedli i zostawiali. Ja byłam i jestem zawsze, a jednak zostałam potraktowana najgorzej". Mamo, przepraszam. Nie jako ten dzieciak którego widzisz na codzień przed sobą. Ale przepraszam jako osoba która wie co robi i ponosi odpowiedzialność za swoje słowa i czyny. Jesteś najpiękniejszą i najwspanialszą Kobietą na świecie. Nie zasługujesz na to co otrzymujesz ode mnie już tyle czasu. Tak, zwątpiłam w naszą Przyjaźń. Jednak Twoje słowa "Dla Ciebie byłyśmy...". Twoje zwątpienie a głosie i wiara w to, że nadal jest tak jak kiedyś... Kocham Cie i nie ważne jak się zachowuję. Nie ważne co się wydarzy. Zawsze Cie kochałam, kocham i będę kochsć miłością tego 5letniego gnojka z którym szłaś za rękę do domu i śpiewałaś "I hopsa sa i tra la la czy ktoś widział gdzieś tu psa". Zawsze będziesz dla mnie Najidealniejszą i najukochańszą Mamą na świecie która zawsze będzie młoda i piękna i nigdy się nie zestarzeje.